Wiele remontów wykonuje się latem- wtedy jest taniej, łatwiej i, co nie jest bez znaczenia, przyjemniej. Jednak w praktyce bardzo często to zima jest okresem testów zastosowanych rozwiązań. Wszelkie izolacje, instalacje grzewcze czy sanitarne, a nawet kafelki czy parkiety właśnie wtedy poddawane są najcięższym próbom, które czasem z naszego punktu widzenia mogą być całkowicie drobne, jak na przykład naniesienie śniegu na nowy parkiet. Jeśli jest wykonany w porządku to przetrzemy go szmatką i po sprawie, jeśli jednak będzie niewystarczająco zabezpieczony- spaczy się nieodwracalnie. Jeszcze lepiej poczujemy niewystarczająco dobrze dopasowane okna.
Remontowanie latem jest ze wszech miar lepsze, ale musimy być przygotowani na poprawki, które często trzeba wykonać jeszcze zanim zima zacznie się na dobre. Nawet najlepsza ekipa czasem popełnia błędy i nie każdy remont spełnia najwyższe normy jakościowe. Naszym zadaniem jest właśnie sprawdzenie wszystkich rozwiązań w praktyce, a im bardziej ostra jest zima, a wcześniej deszczowa jesień, tym więcej muszą znieść wszystkie nowe elementy. Na co dzień o tym nie myślimy i na szczęście usterki nam się nie pojawiają, ale musimy mieć na uwadze, że taka możliwość cały czas istnieje.
poniedziałek, 17 października 2011
Skąd tyle firm?
Dziś zastanowimy się nad tematem, który trochę odbiega od głównego nurtu tego bloga, nie będzie bowiem przemyśleń na temat cen i sposobów remontu. Powiedzmy sobie dziś dlaczego na rynku mamy aż tak wiele firm remontowych- małych i dużych. Nie zawsze przecież tak było, ale też wcale nie pojawiło się nagle znacznie więcej budynków wymagających remontu, nowe budowane są solidnie, a stare nie zaczęły się trząść w posadach.
Okazuje się jednak, że winny jest kryzys. Nie obecna jego fala, ale poprzednia oraz bessa z końca dwudziestego wieku. W Polsce dodatkowo doszły jeszcze przemiany wolnorynkowe. Gigantyczne firmy budowlane zostały okrojone, po redukcji etatów wiele osób zostało bez pracy. Spora część z nich ma spore doświadczenie w branży, ale żeby otworzyć własną firmę budowlaną potrzeba sporego kapitału, którego notorycznie brakuje. Powstały więc tysiące mniejszych i większych firm remontowych. Na niewiele by się jednak zdały, gdyby nie ciągłe bogacenie się Polaków. Może media mówią coś innego, może nie każdy to odczuwa, ale statystyczny Polak staje się coraz bogatszy. Docierają też do nas nowinki budowlane ze świata i chcemy coraz częściej odmieniać wnętrza naszych mieszkań i domów. Niewielu z nas ma jednak doświadczenie i czas, żeby robić to wszystko samemu, a to woda na młyn firm remontowych, które przyjmują wszystkie zlecenia na rynku, a na wykonanie niektórych trzeba nawet dość sporo poczekać, ponieważ chętnych jest wielu. Co później? Nie wiem, na razie rynek eliminuje firmy najsłabiej przygotowane do działania w obszarze tak silnej konkurencji.
Okazuje się jednak, że winny jest kryzys. Nie obecna jego fala, ale poprzednia oraz bessa z końca dwudziestego wieku. W Polsce dodatkowo doszły jeszcze przemiany wolnorynkowe. Gigantyczne firmy budowlane zostały okrojone, po redukcji etatów wiele osób zostało bez pracy. Spora część z nich ma spore doświadczenie w branży, ale żeby otworzyć własną firmę budowlaną potrzeba sporego kapitału, którego notorycznie brakuje. Powstały więc tysiące mniejszych i większych firm remontowych. Na niewiele by się jednak zdały, gdyby nie ciągłe bogacenie się Polaków. Może media mówią coś innego, może nie każdy to odczuwa, ale statystyczny Polak staje się coraz bogatszy. Docierają też do nas nowinki budowlane ze świata i chcemy coraz częściej odmieniać wnętrza naszych mieszkań i domów. Niewielu z nas ma jednak doświadczenie i czas, żeby robić to wszystko samemu, a to woda na młyn firm remontowych, które przyjmują wszystkie zlecenia na rynku, a na wykonanie niektórych trzeba nawet dość sporo poczekać, ponieważ chętnych jest wielu. Co później? Nie wiem, na razie rynek eliminuje firmy najsłabiej przygotowane do działania w obszarze tak silnej konkurencji.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
